Sieemka! :*
Dzisiaj trochę chciałam Wam napisać o tym co robiłam wczoraj, a piszę posta dzisiaj dla tego, gdyż wczoraj byłam zbyt bardzo zmęczona.
No więc wczoraj byłam rano na treningu to była jakaś masakra,nie chciało mi się w ogóle ćwiczyć a co dopiero grać, gdyż moje kolano znowu jest nadwyrężone lekko i nie wiadomo co będzie dalej z nim. :c Po treningu miałam przyjść po Herdzikową, tak też właśnie zrobiłam, siedziałyśmy u niej i nagle nam się przypomniało, że mamy iść na ognisko, więc szybko poszłam do domu zebrałam się i poszłyśmy. Droga na działkę była mega, każdy szedł z każdym, nikt nie szedł sam. Na miejscu było jeszcze lepiej: smażenie kiełbasek, granie w śledzia, chodzenie z dziewczynami po jakiś 1,5 m trawach i jeszcze te pomarańczowe bez skorup ślimaki. Blee... :/ Gdy wracaliśmy szłam ciągle z Bisem gdyż było ciemno a ja głupia się bałam. hahaha Dzisiaj rano poszłam po Herdzikową poszłyśmy na basen za kryty i byli tacy dwaj ładni chłopacy *.* mmmmm mega. Ale oczywiście nie gadałyśmy z nimi, wstydliwe my! ;d Koło 19 przyszła Herdzikowa smażyłam naleśniki i na początku wyszły straszne, ale potem były dobre, haha. Przepraszam za zdjęcia z ogniska za tą jakość, ale nie wzięłyśmy aparatu. :c
Jutro postaram się napisać posta, bo jak wszyscy wiecie od poniedziałku zaczyna się szkoła więc chciałabym trochę się przyłożyć do nauki to z tego powodu nastąpi trochę zmian.
Do jutra.PaPa :*







